Fashion | News

NIE MÓW E TAM, GDY WIDZISZ ETAM

ro
|
12:00 06 grudnia 2013


Przechodząc obok niejednego sklepu nie zastanawiacie się pewnie nad tym, od kiedy marka ta istnieje, kto ją założył i czy w ogóle mogła ona mieć jakikolwiek wpływ na historię mody. Zdziwilibyście się, jak wiele wartych uwagi marek mijacie w tym codziennym pędzie…

Do jednej z nich, może należeć Etam – marka popularna, ale czy dobrze znana? Zanim opowiem wam pokrótce o najnowszych kolekcjach Etam, to myślę, że warto byście poznali markę tę nieco bliżej. Od prawie stu lat, bo od 1916 roku, Etam pomaga kobietom dostrzec drzemiące w nich piękno. Pierwszy sklep Etam otworzył w Berlinie Max Lindeman, a początkowo w ofercie sklepu były jedynie pończochy, które kobiety szybko pokochały. Był to początek XIX wieku, kobiety były już wyzwolone, szukały nowych rozwiązań w modzie, pragnęły wolności, a co innego jak nie seksowne pończochy mogły im to wszystko dać? Już w 1924 roku marka skupiła się na bieliźnie, która okazała się jeszcze większym sukcesem wśród kobiet, dla których gorset był potwornym koszmarem z przeszłości. Tak marka zaczęła szybko rozwijać się w Europie, docierając miedzy innymi do Paryża, a już w 1963 roku powiększając się o linię ready-to-wear, która istnieje do dziś. W kwestii bielizny, Etam zawdzięczamy naprawdę wiele – przede wszystkim dwuczęściowe komplety, ale również pierwsze stringi, prezentowanie bielizny na wieszakach (do lat 70. w sklepach bielizna była trzymana ukryta w szufladach itp.), a także bezszwowe staniki oraz ładne i wygodne ubranie „po domu”.

Marka ta znana jest głównie (przynajmniej w Polsce) ze swojej szerokiej oferty bielizny i akcesoriów, a rozwinęła się ona do tego stopnia, że powstał w końcu koncern Etam Development. W jego skład wchodzi właśnie Etam Lingerie z bielizną, Etam Ready-To-Wear, 1.2.3 od 1983 roku z ubraniami nieco elegantszymi i Undiz od 2007 roku z ofertą dla młodszych dziewcząt. Wciąż jednak to bielizna jest priorytetem dla Etam i dzięki temu jest poważną konkurencją dla innych światowych marek bieliźnianych, a szczególnie dla Victoria’s Secret i Agent Provocateur, odkąd to od paru lat Etam zajmuje stałe miejsce na paryskim tygodniu mody. Marka mniej stawia na dodatki i tzw. „aniołki”, a bardziej na samą bieliznę, przy tym dbając o zapraszanie znanych piosenkarzy. W tym roku na pokazie w Paryżu wystąpiły: Lykke Li, Salah Sue, M.I.A., Rita Ora i Lily Allen! Zobaczcie koniecznie pokaz w skrócie, naprawdę robi wrażenie.:

 

 

Na sezon jesień-zima 2013 znajdziecie w sklepach Etam kolekcję, której twarzą ponownie jest Natalia Vodianova. Światowa topmodelka od lat współpracuje z Etam, jest twarzą marki i prawdziwą jej fanką. W tej kolekcji główną rolę gra czarna i biało-czarna bielizna oraz delikatna koronka i szyfony. Niezwykle uwodzicielska kolekcja, w której każda z nas poczuje się pewnie i seksownie. Znajdzie się tez coś dla zwolenniczek prostoty z linii Pure Fit oraz dla fanek kolorów i wzorów z linii Pure Color. Jest nawet coś dla ROmantyczek, a mianowicie linia One Pearl pełna pudrowych róży i ciekawego zestawienia ich z szarościami oraz delikatnych, jedwabnych koszul nocnych.

Etam przygotowało również coś specjalnego na nadchodzące Święta Bożego Narodzenia! Linia Le Fabulex Noel D’Etam ROzkocha w sobie każdego dzięki zwierzęcemu gangowi, który wkradł się do kolekcji. Diego, Thelma, Mouki, Rose, Nine, Bonnie i Pia to wesołe zwierzaki, które znajdziemy między innymi na swetrach, zabawnych kombinezonach, ciepłych kapciach, kocykach i wielu, wielu innych. To świetny prezent na gwiazdkę, który przyprawi każdego o uśmiech. Spójrzcie sami, czyż nie są urocze?

Ostatnią i niezwykle ważną rzeczą jest wielki powrót marki do tzw. wyrobów pończoszniczych. W kolekcji znajdziemy rajstopy, pończochy podkolanówki, skarpetki i wszystko czego tylko nasze nogi i stopy zapragną. Po tylu latach Etam wraca z ich produkcją w linii Jolies Jambes by Etam. Wybór jest naprawdę ogromny! Etam w swoim lookbooku mówi o tej kolekcji: Oszałamiające kolory, eleganckie detale, wysublimowana technologia, nogi w nowej odsłonie... Aż chce się swoim noga sprawić „małą metamorfozę” w stylu Etam. Nie zapomnijcie zobaczyć też tej zabawnej kampanii!

 

 

Mam nadzieję, że teraz przechodząc koło sklepu Etam wstąpicie chociaż na chwilę, by poczuć tę niezwykłą historię sięgającą niemalże stu lat...
Anna Nieszczerzewicz

Fot. materiały prasowe

AddThis Social Bookmark Button
3

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować